CZEGO NAJBARDZIEJ BOIMY SIĘ W ŁÓŻKU – TOP 3

CZEGO NAJBARDZIEJ BOIMY SIĘ W ŁÓŻKU – TOP 3

Fot. MenMagazine

Z czym kojarzy się Wam seks? Mi głównie z radością, świetną zabawą i spełnieniem. Prawdopodobnie większość osób odpowiedziałoby podobnie. Jednak gdyby podejść do tematu z drugiej strony i sprawdzić, co nas w nim przeraża, to czy odpowiedzi pokrywałyby się z wynikiem uzyskanym przez badaczy z całego świata? Czego więc najbardziej boimy się w łóżku?

Choroby przenoszone drogą płciową

Kiedy połączymy odpowiedzi ankietowych, czyli czterech tysięcy osób (po dwa tysiące na płeć), to najczęściej słyszaną odpowiedzią będzie właśnie ta. I na pewno nie możemy temu się dziwić. W końcu perspektywa takiej pamiątki po upojnej nocy nikogo nie ucieszy, zwłaszcza, że będziemy zmuszeni pochwalić się tym zaniedbaniem przed lekarzem. Dla niego taki widok nie jest niczym nowym, i z pewnością szybko o nas zapomni, jednak dla nas samych tego typu doświadczenie może okazać się dość traumatyczne.

Na szczęście uniknięcie wspomnianych chorób nie wymaga od nas wielkiego poświęcenia, ot wystarczy założyć gumkę. Gorzej jednak jak ta pęknie, co od razu sprowadza nas do pozycji numer dwa na naszej liście.

Partner nie chce założyć prezerwatywy / pękająca gumka

Pierwsza obawa dotyczy Pań i to ona zajęła pierwsze miejsce w rankingu wśród ankietowanych kobiet. Płeć piękna obawia się, że w decydującym momencie, mężczyzna będzie nalegał na „jazdę bez trzymanki” i nie będzie chciał ubrać swojego kompana w stosowny do sytuacji garnitur. Że wyciągnie, że mniejszy komfort, że jest bezpłodny. Cokolwiek. Nieważny jest powód, obawiają się skutku. I prawidłowo.

Trzecie miejsce na liście łóżkowych obaw zajmuje lęk przez „odgłosem pękającej gumy”, zarówno u kobiet, jak i mężczyzn. Obydwie strony zgodnie twierdzą, że jest to jedna z najgorszych rzeczy, jakie mogą je spotkać.

Na temat głównych obaw Pań nie ma, co nawet dyskutować – Panowie, „Suit Up!”. Natomiast, jeżeli chodzi pękające prezerwatywy, to należy wybierać te sprawdzonych firm, oraz upewnić się, że w końcówce nie znajduje się nawet mały pęcherzyk powietrza. Wtedy prawdopodobieństwo pęknięcia spadnie do minimum.