CZY WARTO POBIĆ WŁASNY REKORD W ILOŚCI ORGAZMÓW?

CZY WARTO POBIĆ WŁASNY REKORD W ILOŚCI ORGAZMÓW?

Fot. Menmagazine

Ludzie na całym świecie przekraczają swoje granice i próbują osiągać lepszy wynik w najróżniejszych i zarazem najdziwniejszych czynnościach. Zabawmy się z nimi! Na szczęście nie musimy bić rekordów Guinessa w jak największej ilości przyklejonych łyżek do naszego ciała, jechać na zgromadzenie sobowtórów Lady Gagi, czy też balansować ławkami w zębach. Zapomnijmy o tym, wybierzmy coś zdecydowanie przyjemniejszego i mającego lepszy wpływa na nasze zdrowie i kondycję – pobijmy własny rekord w ilości orgazmów!

Orgazm możemy osiągnąć na różne sposoby. Jedni potrzebują długich i namiętnych pieszczot, drudzy pragną ogromnej dawki adrenaliny, czym większe będzie potencjalne niebezpieczeństwo, tym lepiej, a jeszcze inni w drogę po orgazm wybiorą się z zestawem gadżetów. Właściwa gra wstępna z pewnością ułatwi nam osiągnięcie naszego celu.