MĘSKI AZYL – CZY KAŻDY FACET GO POTRZEBUJE?

MĘSKI AZYL – CZY KAŻDY FACET GO POTRZEBUJE?

fot. pixabay.com

Codziennie gdzieś gonimy. Spotykamy setki osób przemierzając sklepy, budynki firmowe, kluby czy nawet szukając wolnego miejsca w miejskiej komunikacji. Potrzebujemy ludzi obok siebie, żeby normalnie funkcjonować. Znajomi pomogą w problemach, wyjdą na piwo, a  partnerka zmienia codzienne problemy w nic nieznaczące błahostki. Każdy jednak ma takie momenty, że samotność jest najlepszym kompanem. Właśnie dlatego prawie każdy facet ma swój własny, męski azyl.

Azyl z definicji to miejsce schronienia, ucieczki, odosobnienia. Każdy go potrzebuje. Dla jednych jest to pokój w domu, dla innych mały domek z widokiem na pasmo górskie lub miejsce o którym wie mało osób. To nie musi być żadne wyjątkowe miejsce, po prostu „coś”, co sprawia, że można czuć się bezpiecznie i cały pragmatyzm odłożyć na bok. Miejsce to jedno, drugą rzeczą są oczywiście dodatki. Otwieramy książki, kładziemy czarne płyty na talerz gramofonu, parzymy herbatę z dodatkiem cytryny, albo uzupełniamy dobrym alkoholem szklankę z grubego szkła. Czas leci wolniej, muzyka ma większą głębię, nawet cisza wydaje się być przyjemna.