Jak to działa?
Zaawansowane sensory dokładnie przesyłają nasz dotyk czy nawet intensywność użytkowania, dzięki czemu mamy mieć wrażenie, jakbyśmy faktycznie byli z naszą wybranką. Tak wygląda strona namacalna, od strony technicznej z kolei, zabawki łączą się z komputerem za pomocą Bluetooth’a, jeżeli ktoś nie posiada tej technologii w swoim komputerze to w gratisie dostanie specjalny nadajnik podłączany pod USB. Następnie za pomocą specjalnej aplikacji łączymy nasze zabawki ze sobą i rozpoczynamy zabawę. Brzmi ciekawiej niż standardowe świntuszenie przez telefon, prawda?
Każdego obawiającego się o własną prywatność powinna uspokoić informacja, że przesyłane dane nie są rejestrowane na żadnym serwerze i trafiają prosto do bratniego urządzenia. Natomiast w przypadku gdyby jedna z osób nie mogła uprawiać cyberseksu o konkretnej porze, przygotowano wersję offline, która dokładnie zapisuje, co wcześniej robiła nasza partnerka i możemy to odtworzyć w dowolnej chwili. Sesja namiętności na odległość może zostać połączona ze wspomnianym Skype’m lub inną tego typu aplikacją, dzięki czemu wzbogacimy nasze wrażenia o aspekt wizualny.
Z pewnością nie zastąpi to standardowego seksu, ale, w niektórych sytuacjach, takie gadżety mogą okazać się rewelacyjnym odprężeniem po ciężkim dniu, kiedy nasza partnerka jest zbyt daleko, aby się spotkać.






