Jak przygotować się do oświadczyn?

Jak przygotować się do oświadczyn?

Oświadczyny to ważna chwila dla każdego związku, dlatego warto odpowiednio się do nich przygotować. Zdarza się, że czekamy w gotowości przez długi czas, aby zaskoczyć wybrankę pierścionkiem zaręczynowym w najmniej spodziewanym momencie. Co należy zrobić, aby usłyszeć z jej ust upragnione “tak”? Jak przygotować się do oświadczyn?

W kontekście samych oświadczyn stwierdzić należy, że nie warto się z nimi spieszyć. Oczywiście nigdy nie możemy być do końca pewni, jakiej odpowiedzi udzieli nam nasza wybranka, ale jeśli czujemy, że to jeszcze nie czas, to dajmy go więcej i sobie i naszej partnerce. Kiedy odpowiednia chwila nadejdzie i nic nie będzie stać nam na przeszkodzie, to warto rozpocząć przygotowania z odpowiednim wyprzedzeniem. Każdy z nas przecież zakłada, że będzie oświadczać się tylko raz w życiu, więc ta chwila musi być niezapomniana.

Wymyślić odpowiedni sposób

Zazwyczaj naszą ukochaną osobę chcemy zaskoczyć oświadczynami i zrobić to w oryginalny, ciekawy sposób. Aby wybrać najbardziej odpowiedni, należy zastanowić się nad tym, o czym marzy nasza wybranka. Czy czeka na pierścionek w stylu romantycznych komedii? A może uwielbia adrenalinę i wolałaby raczej zaręczyć się podczas nurkowania lub po skoku na bungee? Najważniejsze, aby ta chwila była wyjątkowa dla Was obojga i na długie lata pozostała w Waszych wspomnieniach.

Wybrać najlepsze miejsce

Miejsce oświadczyn jest tak samo ważne, jak sam pomysł na nie. Tego dnia wszystko powinno być dograne i pasować do siebie doskonale. Dokonując wyboru warto pomyśleć o tym, czy będziemy czuć się tam na tyle komfortowo, aby klęknąć na kolano i zadać to jedno z najważniejszych pytań w naszym życiu. Nie dla wszystkich więc miejski rynek pełen ludzi będzie się do tego celu nadawać.

Wybierając je musimy wziąć pod uwagę różne aspekty, które będą miały wpływ na przebieg naszych oświadczyn. Zastanowić się, czy chcemy to zrobić w ciągu dnia, czy może w nocy? Podczas trwania jakiej pory roku? Jeśli chcemy zadać nasze pytanie w eleganckiej restauracji, to z wyprzedzeniem musimy zadbać o rezerwację stolika, a jeśli chodzi nam po głowie wyjazd z noclegiem, to bez jego zabookowania cały plan może spalić na panewce, bo nasze wymarzone miejsce okaże się być zajęte.

Określić dogodny termin

Kiedy mamy już gotowy ogólny zarys tego wydarzenia, to możemy zacząć wybierać konkretny termin. Musimy jednak brać pod uwagę dyspozycyjność naszą i naszej partnerki. Najlepiej zdecydować się na taki dzień, który nie zostanie przerwany nagłą delegacją w pracy, nadgodzinami, odwiedzinami koleżanki, czy umówioną na ostatnią chwilę wizytą u fryzjera. Życie pisze różne scenariusze i nie wszystkie sytuacje uda nam się przewidzieć, ale przy dobrej komunikacji z partnerką, powinno nam się udać zrealizować zaręczynowe plany bez problemu.

Wybrać wyjątkowy pierścionek

Tu zaczynają się schody i nie chodzi tylko i wyłącznie o cenę i liczbę brylantów. Podstawowy problem leży gdzie indziej. Mianowicie – czy wiemy, jaki rozmiar pierścionka nosi nasza partnerka? Spokojnie, bo większość z nas tego nie wie. Istnieje jednak kilka sposobów, żeby to sprawdzić bez jej wiedzy. Nawet wtedy, jeśli na co dzień nie nosi żadnych.

Obwód palca można zmierzyć w nocy, ale jest to ryzykowne, jeśli nasza wybranka ma płytki sen i łatwo ją obudzić. Najbardziej zaskakującym pomysłem jest wykonanie odlewu gipsowego jej dłoni na przykład z okazji Walentynek. Powstała w ten sposób rzeźba może być wykorzystywana do przechowywania na co dzień biżuterii, a my w sprytny sposób poznamy rozmiar pierścionka, który mamy w planach kupić.

Dawnym zwyczajem, którego obecnie prawie nikt już nie praktykuje, było kupowanie pierścionka zaręczynowego, który kosztował co najmniej tyle, ile wynosiła jedna wypłata danego mężczyzny. Czasy na szczęście się zmieniają i niewiele współczesnych kobiet oczekuje od swoich partnerów drogich pierścionków z brylantami. W każdym salonie jubilerskim znajdziemy więc piękne wyroby na każdą kieszeń – ze srebra, złota, a nawet tytanu. Wybór zależy jedynie od gustu naszej partnerki i kwoty, którą chcemy na niego przeznaczyć.

Przećwiczyć scenariusz

Wielu z nas myśli, że kiedy wszystko mamy już zaplanowane, to możemy odetchnąć z ulgą. Niestety nie, bo od tego momentu czas gra na naszą niekorzyść, ponieważ w miarę jego upływu wzrasta ryzyko zapomnienia kluczowych punktów tego wydarzenia. Warto więc co jakiś czas przećwiczyć w głowie co chcemy powiedzieć i zrobić. Dzięki temu ograniczymy trochę stres i nerwy, gdy nadejdzie ten właściwy dzień i trzeba będzie chwycić byka za rogi. Uczucie niepewności będzie wielkie, ale równie wielka będzie nasza radość, gdy usłyszymy w odpowiedzi “tak!”.

Oświadczyny na spontanie

Jeśli planowanie kiepsko nam idzie lub nie mamy na nie czasu, to zawsze możemy iść na żywioł. Oczywiście zabawa z rozmiarem pierścionka nas nie ominie, ale mając go już w kieszeni, nie będziemy ograniczeni zupełnie niczym. Jeśli tylko poczujemy natchnienie, że teraz albo nigdy, to po prostu się to zróbmy. Ot tak, zaskakując tym i siebie i partnerkę.

Niezależnie od tego, jak dobrze przygotujemy się do oświadczyn, to zawsze coś może nie pójść po naszej myśli, dlatego warto mieć w zanadrzu przygotowany plan B. Pamiętaj również, że “nie” znaczy czasami po prostu “później”, więc jeśli za pierwszym razem nie usłyszysz tego upragnionego “tak” – nie rezygnuj tak łatwo, jeśli jesteś pewny swoich uczuć.